Zaczęło się dzień po tym, jak po raz pierwszy za­kreśliliśmy Krąg w jaskini na wrzosowiskach. Po śnia­daniu przyjechał do nas, jak zwykle, ale dąsał się na mnie, a nawet złościł. .

Pyta.. . Dziwne zdecydowanie, kiedy przechylił mnie do tyłu i pocałował tak, jakbyśmy. Zdecydowanie została porwana z uczuciem i rozwagą.. Narazisz się na mój gniew, a gniew bogini może być straszny.. Tak, to zadziała. Przynajmniej tak sobie powtarzałam podczas porannych lekcji. Zanim nastała pora lunchu, wiedziałam już, jakie miejsce obiorę na swoje modły: przy murze pod drzewem, gdzie znalazłam Nalę. Wymyśliłam to, stojąc za Bliźniaczkami w kolejce po sałatkę. Drzewa, szczególnie dęby, dla Czirokezów były obiektami świętymi, więc pewnie dokonałam słusznego wyboru. Poza tym było to miejsce odosobnione, a zarazem łatwo dostępne. Owszem, tam właśnie Heath z Kayląmnie znaleźli, ale przecież tym razem nie będę siedziała na murze, a zresztą nie wyobrażałam sobie Heatha pojawiającego się gdzieś o świcie przez dwa dni pod rząd, wszystko jedno, czy został nacechowany czy nie. Ten chłopak potrafi spać do drugiej po południu, nawet latem. I to codziennie. Musiał mieć dwa budziki i matkę wrzeszczącą mu nad uchem, żeby się obudził i poszedł do szkoły. Na pewno nie mógłby po raz drugi wstać przed świtem. Chyba przez kilka miesięcy będzie dochodził do siebie po wczorajszym. Albo nie, raczej wymknął się z domu, by spotkać się z Kay (a dla niej wymknięcie się z domu nigdy nie przedstawiało żadnych trudności, jej rodzice nie mieli o niczym pojęcia) i razem spędzili całą noc. A to oznacza, że nie pójdą do szkoły i przez następne dwa dni będą udawali chorych, żeby zostać w domu i odespać nocne szaleństwa. W każdym razie to już nie moje zmartwienie..

Kategorie

Dodane

Losowe:

Najlepsze: